Dzisiaj: Czwartek 15 listopada 2018

OEA MOK w średniowiecznym obozie

Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
6 + 1 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
6 + 1 =
zdjęcie
Czy proste, niewyszukane zabawy z wykorzystaniem zwykłych , drewnianych klocków i kawałka sznurka w dobie wszechobecnego internetu,  gier komputerowych i najnowszych technologii są jeszcze  w stanie zainteresować nasze pociechy? Okazuje się, że tak.
Ważny jest przede wszystkim sposób i pomysł na ich zaprezentowanie, a tego na pewno nie zabrakło Stowarzyszeniu „Strefa Historii” - organizatorowi Obozu Średniowiecznego, do którego w miniony piątek (31.08) udali się uczestnicy świetlic artystycznych MOK.

Tego dnia jeszcze nikt nie myślał o szkolnych obowiązkach. Przekraczając bramę średniowiecznej warowni dzieciaki bardzo szybko zapomniały o współczesności.  I co się okazało? Współczesne wynalazki nie były wcale potrzebne do wspaniałej zabawy, a ta czekała tu na każdym kroku. Bo który z chłopców nie chciałby spróbować swoich sił walcząc mieczem? Chętnych nie brakowało i to nie tylko wśród płci męskiej. Również białogłowy chwytały za miech, niczym  nie ustępując w ćwiczeniach chłopcom.
Jak się okazało wśród dzieciaków  nie brakowało także wybornych łuczników i łuczniczek. W strzelaniu z łuku nie mieli sobie równych. Podobnie było podczas turnieju rycerskiego, gdzie wcale nie lekka kopia za każdym razem celnie trafiała w wyznaczony punkt, a drewniany rumak którego dosiadali mali rycerze spisywał się na medal. Ale Obóz Średniowieczny to nie tylko zabawa. To także nauka. Bo przecież nie na co dzień mamy możliwość zobaczenia na własne oczy jak dawniej wykuwano żelazo, czy poznać działanie średniowiecznych machin oblężniczych.

Podczas gdy jedni zwiedzali, inni rozwiązywali zagadki. Tu ważna była współpraca całej grupy, bo tylko tak można było odgadnąć hasło składające się z liter ukrytych w różnych miejscach obozu. Wszystkie grupy poradziły sobie z tym zadaniem śpiewająco, a satysfakcja wynikająca z rozwiązywania kolejnych elementów łamigłówki była ogromna.
Nie zabrakło także strawy dla utrudzonych rycerzy i łuczników.  Pieczone kiełbaski, które każdy sam przygotowywał dla siebie, po takich wrażeniach smakowały wybornie.

I tak właśnie w średniowiecznym duchu dzieci ze świetlic artystycznych MOK zakończyły wakacje.
A kolejne atrakcje czekają na dzieciaki już od 24 września w Ośrodku Edukacji Artystycznej MOK. Mali artyści będą mogli rozwijać tam swoje talenty na bezpłatnych warsztatach artystycznych. 
← powrót